15 października 2009
Śmierć Świętej Klary jest średniowiecznym dziełem rodem z Austrii. W kraju tym nie zachowało się zbyt wiele przykładów malarstwa tablicowego z okresu gotyckiego. Paradoksalnie, obrazu nie można obejrzeć w żadnym austriackim muzeum – aktualnie przechowywane jest w Stanach Zjednoczonych w waszyngtońskiej Narodowej Galerii Sztuki. Dokładna data powstania tego obrazu nie jest znana – przyjmuje się, iż było to w pierwszych latach piętnastego stulecia. Nie wiadomo ponadto, kto był jego autorem, aczkolwiek nazywa się go powszechnie Mistrzem z Heiligenkreuz. Istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że obraz pochodzi z cysterskiego klasztoru. Poszczególne kompozycje zachwycają sposobem, w jaki zostały zaprezentowane. Na uwagę zasługuje bardzo wiele detali – między innymi to, że część ukazanych na obrazie postaci nie jest postaciami statycznymi. Bardzo ładne są tu również zestawienia kolorystyczne. Złota Madonna nazywana także Złotą Madonną z Essen to jeden z bardziej znanych zabytków rzeźby średniowiecznej. Pochodzi z opactwa kanoniczek, jakie niegdyś znajdowało się w Essen. Do dzisiejszego dnia zabytek nie opuścił tego miasta, a znajduje się w skarbcu mieszczącej się tutaj katedry. Dokładna data powstania tego dzieła nie jest znana, aczkolwiek przyjmuje się, iż najprawdopodobniej zostało ono stworzone w okolicach lat osiemdziesiątych dziesiątego stulecia. Złota Madonna to nazwa, jaka bardzo popularna stała się dopiero w wieku dziewiętnastym. Wywodzi się ona od złotej okładziny – do dziś zachował się ta oryginalna, średniowieczna. Ciekawostka w tym miejscu może być informacja, że wciąż dla mieszkańców pewnych rejonów Niemiec takie przedstawienie Matki Boskiej otaczane jest kultem – widoczne jest to przede wszystkim w Zagłębiu Ruhry. Dzieło to stanowi specyficzną odmianą relikwiarza. Malarstwo gotyckie było najbardziej rozpowszechnioną w okresie średniowiecza technika malarską. Jego tematyka obejmował sceny pochodzące z Biblii, a uściślając – z Nowego Testamentu. Jednakże w tym czasie zaczęły pokazywać się także dzieła o świeckim charakterze – ich twórcom nie chodziło w żadnym przypadku o idealizowanie prezentowanych przez siebie osób, ale pokazywanie ich dokładnie takimi, jakimi są one w rzeczywistości. Popularną formą gotyckiego malarstwa było malarstwo ścienne. Te akurat niesamowicie rozpowszechnione było we Włoszech, a nade wszystko w Toskanii. Najbardziej wyrazistym tego przykładem są tworzone przez Giotto di Bondone freski – powstawały one na przełomie trzynastego oraz czternastego stulecia, kiedy to ów artysta żył. Ścienne malarstwo było we Włoszech popularne z tego względu, iż powierzchnie tutejszych budynków były wyjątkowo duże, a zatem stwarzały pole do popisu.
Tagi:
gotyk,
klara,
madonna,
malartwo,
śmierć,
święta klara,
złota
9 października 2009
Las liściasty jesienią mieni się wszystkimi kolorami. Powoli nadchodzi czas kiedy liście zaczną opadać i będą tworzyć miękki dywan. Niektóre drzewa takie jak na przykład olsza czarna tracą swe liście które nie zmieniają koloru i sa do końca zielone. Krzewinki takie jak borówka i wrzosy nie tracą liści w ogóle. Na drzewach dojrzewają owoce. Niektóre owoce spadają na ziemię (orzechy) lub pozostają na drzewach (jarzębina). W październiku już nic nie kwitnie ale za to dojrzewają owoce na drzewach i krzewach oraz w runie leśnym. Również można spotkać grzyby których już nie jest tak dużo jak w ubiegłym miesiącu. Październik to czas kiedy liście na drzewach całkowicie zmieniają swe kolory a szpilki na modrzewiu brązowieją i opadają. Modrzew to jedyne drzewo iglaste którego igły opadaja na zimę a odrastają wiosną. Przed nadejściem zimy wszystkie liście tracą drzewa liściaste oraz większość krzewów. Liście zmieniają swą barwę gdyż zachodzą w nich zmiany biochemiczne i anatomiczne a zmiana koloru liścia spowodowana jest rozpadaniem się ciałek zieleni i chlorofilu który jest w nich zawarty. Las jesienią jest przepiękny. Liście na drzewach zmieniają swe barwy a po czasie cicho i spokojnie opadają na ziemię tworząc gruby, barwny kożuch na runie leśnym. Zmiana barw liści nie przebiega jednocześnie na wszystkich drzewach i krzewach ale stopniowo w zależności od koloru jaki osiągają. Najwcześniej liście żółkną na brzozach, lipach, klonach, wierzbach i topolach. Kolor czerwonawy zobaczymy na osice a czerwony na liściach dębu czerwonego. Niekiedy kolor czerwony można zobaczyć na klonie zwyczajnym i jarzębinie. Dąb i grab ponieważ mają liście grube i skórzaste więc mają one w tym czasie kolor jasnobrązowy ale nie tracą nic ze swego piękna i mięsistości. Licie klonu zwyczajnego i kasztanowca żółkną tylko częściowo czyli ich blaszka liściowa a nerwy widoczne na liściu pozostają zielone i dzięki temu liście tych drzew mają na swej powierzchni bardzo ciekawe desenie. Liście brzozy na samym początku są pokropkowane a z czasem kropki zlewają się w plamy o żółtym kolorze. Również liście krzewów stopniowo zmieniają swą barwę a na ich gałązkach można zobaczyć ciemne, niebieskawe lub prawie czarne jagody. Trzecia dekada października to czas kiedy liście już masowo opadaja z drzew i krzewów ale to również czas kiedy dojrzewają owoce i nasiona na drzewach i krzewach. Z dębów i buków opadają na poszycie leśne żołędzie i orzeszki buczyny. Na grabach dojrzewają małe orzeszki które mają okrywy brunatne i uskrzydlone. Grabowe orzeszki nie spadają na ziemię ale pozostają na drzewie. Dojrzewają owoce klonu zwyczajnego i polnego, jesionu, jaworu, lipy. Październik to czas kiedy już nic nie kwitnie ale niekiedy można zobaczyć jeszcze podbaldachy jastrzębca baldaszkowatego oraz jastrzębca kosmyczka a w lasach nadmorskich wrzosiec. To również czas na dojrzewanie szyszek świerka z których wysypuje się część nasion natomiast z szyszek jodeł wysypują się wszystkie nasiona a nasiona modrzewia pozostają w szyszkach. Październik to również czas zbierania grzybów. Nie ma ich już zbyt wiele bo dni i noce są zimne ale można spotkać opieńkę miodną, gąski i mleczaje. Las powoli przygotowuje się do zimy. Niektóre ptaki odlatują inne przylatują. Las cichnie.
Tagi:
barwy,
drzewa,
jesień,
kolory,
las,
liście,
szpilki,
szyszki
7 października 2009
Istnienie baru, knajpy czy innego miejsca przeznaczonego do spożywania alkoholu jest wyjątkiem. Zakątki takie istnieją naprawdę dużych wioskach. Funkcjonują one na innych zasadach jak większość pubów w mieście. Po pierwsze stałymi bywalcami są mężczyźni mający problemy z alkoholem. Spędzanie tam wolnego czasu nie jest chwalone. W miastach wyjście na browarna jest czymś naturalnym, na wsi nie. Godziny otwarcia też są inne, niż przywykliśmy w miastach. Godzina 21, lub 22 są czasem zamykania baru. W miastach o tej godzinach przybywają goście. Największy ruch jest w niedzielne popołudnie, kiedy wielu z panów przychodzi po kościele na jednego małego, o tak dla ożywienia się. Istnienie karczmy jest zwalczane przez Kościół jako miejsce szerzenia alkoholizmu. Ideałem dla księdza to całkowita likwidacja baru. Wydaje mi się, iż walka pomiędzy karczmarzem a proboszczem, to wiejska wersja walki sacrum i profanum. Z drugiej strony istnienie baru zapewnia funkcjonowanie grupie społecznej, którą możemy określić jako drobni, wiejscy alkoholicy. Inną ważną funkcją społeczną karczmy jest dawanie pożywki do poważnych nauk głoszonych przez proboszcza i mniej poważnych plotek rozpowiadanych w sklepach. Położenie wiosek powoduje, że mieszkanie w nich wymaga pewnego samowyleczenia się. Trzeba zainwestować w samochód, lub w imię dojazdu do szkół i pracy korzystać z autobusów. Komunikacja autobusowa jest niezmiernie uciążliwa. Najlepszym przykładem są dojazdy do szkoły. Lekcje zaczynają się z reguły o godzinie ósmej. Autobus na wsi położonej z dala od miasta może być o godzinie szósta trzydzieści. Wobec czego wstać należy o godzinie szóstej, albo o godzinie piąta trzydzieści. Co gorsza autobus może być na przystanku punktualnie o godzinie ósmej. Najgorsza jest zima. Oblodzone drogi powodują, iż komunikacja autobusowa jest niepunktualna. Do dalszych utrudnień dodajmy: wadliwość sprzętu, awarie autobusów, miejsca stojące przez półtora godziny, niedopasowanie rozkładu jazdy do zajęć w szkole. Tak to wielkie problemy związane z komunikacją. Wydaje mi się, iż dużą możliwością dla wiosek polskich może okazać się system pracy zdalnej. To jest takiej pracy, która będzie odbywała się poza siedzibą firmy. Jednym z warunków takiej pracy musi być sprawne łącze internetowe. Przy pomocy Internetu odbywałaby się komunikacja pomiędzy pracodawcą, a pracobiorcą. Jednak jak na razie jest to program futurystyczny.
Tagi:
alkohol,
bar,
dojazdy,
lato,
Polska,
przystanek,
wieś,
zima,
życie